Internet działa przy routerze, a w sypialni już nie. Zanim padnie decyzja o zmianie operatora, warto sprawdzić zasięg i ustawienia — w większości mieszkań problem leży właśnie tam.
Gdzie stoi router
Najczęstszy błąd: router w przedpokoju, w szafce, na podłodze, za metalowymi drzwiczkami. Sygnał tłumią ściany nośne, lustra, akwaria i urządzenia AGD. Przesunięcie routera na środek mieszkania i wyżej potrafi zrobić więcej niż wymiana sprzętu.
Dwa pasma to nie to samo
Pasmo 2,4 GHz sięga dalej, ale jest wolniejsze i zatłoczone — w bloku pracuje na nim kilkadziesiąt sieci sąsiadów. Pasmo 5 GHz jest szybsze, lecz gorzej przechodzi przez ściany. Rozsądne ustawienie to oba pasma i pozwolenie urządzeniom wybierać, a przy słabym zasięgu — ręczne przypisanie tych dalej stojących do 2,4 GHz.
Wzmacniacz czy druga jednostka
Prosty wzmacniacz powtarza sygnał, ale zwykle o połowę zmniejsza prędkość. Zestaw kilku jednostek pracujących jako jedna sieć działa znacznie lepiej, bo urządzenia przełączają się między nimi płynnie. Przy mieszkaniach powyżej stu metrów albo domach z kilkoma kondygnacjami to zwykle jedyna sensowna droga.
Warto sprawdzić też podstawy
Zmienione domyślne hasło, aktualne oprogramowanie routera i osobna sieć dla gości. To trzy rzeczy, które zajmują kwadrans, a bardzo poprawiają bezpieczeństwo domowej sieci.