Diagnostyka to moment, w którym przestajemy zgadywać. Sprawdzamy sprzęt pomiarami i testami, a nie wymianą podzespołów „na chybił trafił" — i dopiero na tej podstawie podajemy cenę.
Co robimy przy diagnostyce
Zakres zależy od objawu, ale zwykle obejmuje pomiar napięć zasilania pod obciążeniem, sprawdzenie sekcji zasilania na płycie głównej, test pamięci, odczyt parametrów SMART dysku, kontrolę temperatur pod obciążeniem oraz oględziny pod lupą lub mikroskopem — pod kątem korozji, przepaleń i uszkodzeń mechanicznych.
Przy laptopach po zalaniu diagnostyka zaczyna się od rozłożenia i oceny zasięgu korozji, bo od tego zależy, czy naprawa w ogóle ma sens.
Cenę podajemy przed naprawą
Klient dostaje konkretną kwotę, nie przedział, i informację, co dokładnie zostanie zrobione. Bez akceptacji kosztorysu nie zaczynamy pracy. Jeśli w trakcie naprawy wyjdzie coś, czego nie było widać na początku — dzwonimy i pytamy, zamiast dopisywać do rachunku.
Ile kosztuje sama diagnostyka
Laptop odebrany przez naszego kierowcę — 0 zł. Diagnostyka, wycena i zwrot sprzętu są bezpłatne także przy rezygnacji z naprawy po poznaniu ceny. Praca serwisanta wezwanego na miejsce jest natomiast płatna niezależnie od decyzji.
Komputer stacjonarny — 200 zł. Kwota wchodzi w cenę naprawy, jeśli do niej dojdzie; klient płaci ją tylko wtedy, gdy po wycenie rezygnuje. Podajemy ją z góry, przy przyjęciu sprzętu, żeby nie było niespodzianek.
Czasem odradzamy naprawę
Jeśli koszt zbliża się do wartości sprzętu albo naprawa nie daje sensownej gwarancji trwałości, mówimy o tym wprost — zamiast brać zlecenie. Przy starszych laptopach bardzo często korzystniejsza jest wymiana dysku na SSD i rozbudowa pamięci niż naprawa płyty głównej.