Po nocnej burzy albo po skoku napięcia w sieci komputer nie daje znaku życia, nie widzi sieci albo działa niestabilnie. Przepięcie rzadko uszkadza wszystko naraz — zwykle uderza w kilka konkretnych miejsc.
Którędy wchodzi przepięcie
Trzema drogami: przez zasilanie, przez kabel sieciowy i przez instalację antenową albo telefoniczną. Pierwsza uszkadza zasilacz i sekcję zasilania płyty. Druga niszczy kartę sieciową — często zostawiając resztę komputera nietkniętą, choć uszkodzenie potrafi przejść dalej, na chipset płyty. Wejście przez sieć jest przy okablowaniu prowadzonym między budynkami znacznie częstsze, niż się przypuszcza.
Co zwykle da się uratować
Najczęściej ocalają dyski, a więc dane — i to zwykle najważniejsza informacja dla klienta. Zasilacz zazwyczaj wymaga wymiany. Płyta główna bywa naprawialna: wymieniamy uszkodzone elementy sekcji zasilania, sprawdzamy magistrale i odtwarzamy przerwane ścieżki, zamiast od razu wystawiać wycenę na nową płytę.
Czego nie robić
Nie włączać komputera wielokrotnie „na próbę" — uszkodzony zasilacz przy każdym starcie może podać nieprawidłowe napięcie na kolejne podzespoły i powiększyć zakres szkód. Najlepiej odłączyć wszystko od prądu i od sieci, i zadzwonić.
Jak zabezpieczyć się na przyszłość
Listwa z ochroną przeciwprzepięciową ma sens tylko wtedy, gdy chroni również przewód sieciowy — sama ochrona zasilania zostawia otwartą drugą drogę. Przy komputerach, których wyłączenie zatrzymuje pracę, warto rozważyć zasilacz awaryjny, który dodatkowo wygładza napięcie. Doradzamy dobór, ale nie zmuszamy do zakupu.