W spoczynku komputer chodzi bez zarzutu, ale w grze albo przy eksporcie wideo gaśnie nagle, bez niebieskiego ekranu i bez ostrzeżenia. Nagłe zgaśnięcie bez komunikatu to prawie zawsze sprawa temperatury albo zasilania.
Dwie główne ścieżki
Pierwsza to przegrzanie. Procesor i karta graficzna mają wbudowane zabezpieczenie termiczne, które przy przekroczeniu granicznej temperatury odcina zasilanie, żeby nie doszło do trwałego uszkodzenia. Druga to zasilacz, który nie wyrabia przy szczytowym poborze mocy — zwykle po kilku latach pracy albo po rozbudowie komputera o mocniejszą kartę graficzną.
Jak to rozróżniamy
Podłączamy komputer do testu obciążeniowego z zapisem temperatur i napięć. Przegrzanie widać jako narastającą temperaturę kończącą się zgaśnięciem; słaby zasilacz — jako zapad napięcia na linii 12 V w chwili skoku poboru mocy, przy temperaturach, które są w normie. To rozróżnienie ma znaczenie, bo prowadzi do zupełnie innej naprawy i innego kosztu.
Co robimy dalej
Przy przegrzaniu: czyszczenie radiatorów, wymiana pasty termoprzewodzącej, wymiana padów termicznych na sekcji zasilania i pamięciach karty graficznej, w razie potrzeby wymiana wentylatorów. Przy zasilaczu: dobór jednostki o właściwej mocy i jakości, a nie najtańszej dostępnej — bo tania jednostka wróci do nas za rok. Na koniec powtarzamy ten sam test obciążeniowy i pokazujemy wynik.
Zanim przyjedziemy
Warto odsunąć komputer od ściany i sprawdzić, czy wlot powietrza nie jest zastawiony, oraz przypomnieć sobie, kiedy sprzęt był ostatnio czyszczony. Nie należy dokładać wiatraczka biurkowego skierowanego na otwartą obudowę — obniża to temperaturę pozornie i utrudnia diagnozę.