Wentylatory ruszają, ale komputer nie dochodzi do wyświetlenia czegokolwiek: rozlega się seria sygnałów dźwiękowych albo na płycie świeci dioda błędu. To zatrzymanie na teście POST — autodiagnostyce, którą płyta wykonuje przed przekazaniem sterowania systemowi.
Co mówią sygnały
Liczba i długość sygnałów oraz kod na diodach wskazują, na którym etapie test się zatrzymał: pamięć, procesor, karta graficzna czy zasilanie. To realna informacja diagnostyczna, a nie przypadkowy dźwięk — pozwala zawęzić poszukiwania, zanim cokolwiek zostanie rozkręcone. Kody różnią się między producentami płyt, więc odczytujemy je z dokumentacji konkretnego modelu.
Najczęstsze przyczyny
Niedosunięte lub uszkodzone moduły pamięci, uszkodzone gniazdo pamięci, spuchnięte kondensatory w sekcji zasilania procesora, uszkodzona pamięć z oprogramowaniem układowym płyty, następstwa przepięcia. Przy płytach kilkuletnich zdarzają się też pęknięcia ścieżek pod gniazdem zasilania, powstałe przy szarpnięciu za wiązkę kabli.
Naprawa zamiast wymiany
Wiele serwisów w takiej sytuacji proponuje wymianę całej płyty. My zaczynamy od diagnostyki pod mikroskopem i kamerą termowizyjną: wymieniamy uszkodzone kondensatory i tranzystory sekcji zasilania, odtwarzamy przerwane ścieżki, programujemy pamięć z oprogramowaniem układowym. Przy płytach do starszych, sprawnych komputerów bywa to jedyna sensowna droga, bo zamiennika po prostu nie ma już w sprzedaży.
Warunki
Taką naprawę wykonujemy w warsztacie. Sprzęt odbieramy i odwozimy bez opłat, a diagnostyka komputera stacjonarnego kosztuje 200 zł i jest zaliczana na poczet naprawy.