„Ładuje tylko przy wygiętym kablu", „trzeba przytrzymać wtyczkę", „raz ładuje, raz nie" — to podręcznikowe objawy uszkodzonego gniazda zasilania. Odkładanie naprawy kończy się zwykle drożej.
Dlaczego to się psuje
Gniazdo jest jedynym elementem laptopa, który znosi setki wpięć i szarpnięć kabla. Z czasem pękają luty albo obluzowuje się mocowanie. Przy gniazdach lutowanych bezpośrednio do płyty głównej urwane pole lutownicze potrafi uszkodzić ścieżki — i wtedy zamiast wymiany gniazda mamy naprawę płyty.
Dlaczego nie warto zwlekać
Iskrzenie w obluzowanym gnieździe uszkadza sekcję zasilania. Ta sama usterka naprawiona na czas to wymiana elementu; naprawiona po miesiącu bywa naprawą płyty głównej z mikrolutowaniem.
Co robimy
Wymieniamy gniazda lutowane i te na taśmie. Sprawdzamy sekcję zasilania i układ ładowania, bo uszkodzone gniazdo rzadko psuje się samo — zwykle coś przy okazji ucierpiało. Po wymianie mierzymy napięcia pod obciążeniem i testujemy ładowanie od zera do pełna.
Cena
Zależy od tego, czy wystarczy wymiana gniazda, czy trzeba naprawić także płytę. Diagnostyka laptopa przy odbiorze przez naszego kierowcę jest bezpłatna; wizyta serwisanta na miejscu jest płatna niezależnie od decyzji o naprawie. Cenę podajemy przed rozpoczęciem pracy.