Większość awarii zapowiada się z wyprzedzeniem. Dysk zgłasza rosnącą liczbę błędów, miejsce kończy się od tygodni, kopia przestaje się wykonywać. Tylko nikt na to nie patrzy.
Co obserwujemy
Stan dysków i zapowiedzi ich awarii. Wolne miejsce na serwerach i stanowiskach. Wyniki zadań kopii zapasowych. Temperatury i pracę wentylatorów. Dostępność usług, na których firma pracuje.
Co to daje w praktyce
Dysk wymieniamy w umówionym terminie, zamiast ratować dane po jego awarii. Miejsce dokładamy zanim serwer stanie. To różnica między planowanym kosztem a przestojem całej firmy.
Konserwacja
Do tego dochodzi to, co trzeba zrobić fizycznie: czyszczenie komputerów i serwerów z kurzu, wymiana pasty, kontrola zasilaczy awaryjnych i wymiana ich akumulatorów. Akumulator w zasilaczu awaryjnym zużywa się po kilku latach i wtedy urządzenie tylko udaje, że chroni.