Komputer używany od dziesięciu lat gromadzi warstwy plików jak wykopaliska. Kopia kopii, folder „do przejrzenia" sprzed pięciu lat, pulpit, na którym nie widać tapety.
Co robimy
Odnajdujemy duplikaty i wskazujemy, które kopie są najnowsze. Układamy dokumenty i zdjęcia w prostą, zrozumiałą strukturę — taką, którą da się utrzymać, a nie idealną i porzuconą po tygodniu. Osobno odkładamy archiwum, do którego nikt nie zagląda, ale którego nie warto kasować.
Czego nie kasujemy
Niczego bez zgody klienta. Rzeczy do usunięcia trafiają najpierw do jednego folderu i zostają tam do czasu potwierdzenia. Zbyt łatwo wyrzucić coś, co okaże się potrzebne miesiąc później.
Miejsce na dysku
Przy okazji pokazujemy, co realnie zajmuje miejsce. Zwykle to nie dokumenty, tylko filmy, kopie zapasowe telefonów i pliki tymczasowe programów.
Żeby nie wróciło
Zostawiamy prostą zasadę układania nowych plików i skróty do właściwych folderów pod ręką.