Powiadomienie o logowaniu z innego kraju albo znajomi pytający o dziwną wiadomość z konta — to sygnał, żeby działać w ciągu godzin, nie dni.
Kolejność ma znaczenie
Najpierw zmieniamy hasło do skrzynki pocztowej, bo przez nią odzyskuje się dostęp do wszystkich pozostałych usług. Dopiero potem bank, media społecznościowe i reszta. Odwrotna kolejność nie ma sensu — dopóki intruz ma pocztę, odzyska każde konto, które właśnie zabezpieczyłeś.
Co jeszcze sprawdzamy
Reguły przekierowania poczty — ulubione narzędzie włamywaczy, ustawiane po to, żeby cicho czytać korespondencję. Aktywne sesje i urządzenia z dostępem do konta. Aplikacje, którym kiedyś nadałeś uprawnienia. Numer telefonu i adres zapasowy, które bywają podmieniane.
Dwa składniki logowania
Po uporządkowaniu włączamy logowanie dwuskładnikowe. To jedyna zmiana, która realnie zamyka sprawę — samo hasło można wykraść ponownie.