Firma bez poczty jest odcięta od klientów. To awaria, która nie wygląda groźnie, a potrafi kosztować więcej niż zepsuty komputer.
Trzy różne problemy
Nie mogę się zalogować — to sprawa hasła, konta albo zmiany ustawień u dostawcy. Poczta się pobiera, ale nic nie wychodzi — to prawie zawsze blokada wysyłki. Wysyłam, a wiadomości nie docierają — to filtry antyspamowe po stronie odbiorcy. Każdy z nich rozwiązuje się inaczej.
Kiedy to znak włamania
Gdy hasło przestało działać bez powodu, gdy w wysłanych są wiadomości, których nikt nie pisał, gdy klienci dostają dziwne załączniki z tego konta. Wtedy działamy w innej kolejności: najpierw odcinamy dostęp intruzowi, potem przywracamy dostęp właścicielowi.
Skrzynka pełna i utrata wiadomości
Przepełniona skrzynka odrzuca przychodzące wiadomości, a nadawcy dostają odbicie. Robimy miejsce i archiwizujemy stare wiadomości tak, żeby nie zniknęły.