W większości firm kopie „są". Rzadziej ktoś sprawdził, czy da się z nich cokolwiek odtworzyć.
Kopia to zadanie serwera
Pliki bazy są w użyciu przy działającej usłudze. Skopiowane „na żywo" bywają nieczytelne, a wychodzi to na jaw dopiero przy odtwarzaniu — czyli w najgorszym momencie.
Dwa miejsca, kilka wersji
Na innym dysku niż baza i poza budynkiem. Kilka wersji wstecz, bo błąd w danych zauważa się zwykle po kilku dniach, a nie od razu.
Odporność na szyfrowanie
Kopia dostępna z sieci firmowej zostanie zaszyfrowana razem z bazą przy ataku. Przynajmniej jedna musi być poza zasięgiem zwykłych kont — odłączona albo w usłudze z ochroną przed nadpisaniem.
Sprawdzanie
Okresowe odtworzenie na osobnym stanowisku i uruchomienie programu na odtworzonej bazie. To jedyny dowód, że kopia działa.